kazanie na wielki czwartek rok c

KAZANIAod 2023. Msza Święta w rycie rzymskim. Ks. Jacek Bałemba SDB. Informacje o duszpasterstwie – wejście. Kanał na YouTube – wejście. 2023.11.19 Kazanie na VI Niedzielę Pozostałą po Objawieniu. Śpiewajcie pięknie Bogu, bracia moi, nie tylko głosem, ale całym waszym świętym życiem.
Odprawiając misteria paschalne w kościołach, wg wskazań Stolicy Apostolskiej na ten rok, pamiętajcie w modlitwie o swoich parafianach. W miarę możliwości udostępniajcie liturgię Wielkiego Tygodnia za pośrednictwem mediów – telewizji, radia, internetu, a tam, gdzie to możliwe także z własnego kościoła.
Wielki Czwartek - Homilia Szczegóły Poprawiono: piątek, 12 maj 2017 23:09 Opublikowano: czwartek, 24 marzec 2016 21:37 Ks. Marcin Jasiński Drodzy Bracia i drogie Siostry! W tym szczególnym dzisiejszym dniu, kiedy tak wiele pracy jeszcze przed nami, tzw. przedświąteczna gorączka, przychodzimy do świątyni. Wielki Czwartek. Przychodzimy, aby obchodzić pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, jednego z największych wydarzeń naszej wiary. Wspominamy ten wieczór, który odmienił losy całego świata - bo oto Bóg zostaje pośród ludzi, co więcej, zostaje dla ludzi. Daje siebie samego za pokarm. „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje...” Chrystus nie mógł dać człowiekowi już nic więcej, bo co można było dać więcej, niż siebie samego. W tych słowach z Ostatniej Wieczerzy dopatrujemy się ustanowienia Eucharystii - znaku obecności Chrystusa i Jego zbawczej Ofiary pod postaciami chleba i wina. Dzięki tym słowom, gestom i znakom Jezus idzie przez wieki wciąż ogarniając co raz to nowe rzesze ludzi różnych narodów, ras i języków. Może to i dobrze, że pamiątkę ustanowienia Eucharystii obchodzimy właśnie w taki dzień - pełen przedświątecznych zajęć i obowiązków. Może przez to Jezus chce nam uświadomić, że Eucharystia, to nie jest coś odświętnego, tylko na niedziele, czy inne specjalne okazje. Jezus Eucharystyczny nie jest tylko dla wybranych, nie jest nagrodą dla ludzi świętych i nieskalanych za ich bezgrzeszne życie. o­n jest dla każdego z nas, dla człowieka często słabego, grzesznego, o­n jest dla nas, którzy tak często przecież upadamy, którzy z tak wieloma sprawami nie potrafimy sobie poradzić. Komunia Święta naprawdę nie jest nagrodą - Ona jest lekarstwem. Chrystus pozostał pośród nas w małym kawałku chleba, bo chce być naszym chlebem codziennym. W ten wielkoczwartkowy wieczór obok ustanowienia Eucharystii, również wspominamy ustanowienie sakramentu kapłaństwa. Dzień dzisiejszy dla nas, kapłanów, to uroczysty dzień, w którym uświadamiamy sobie, że w chwili święceń otrzymaliśmy wielki dar. Jednocześnie uświadamiamy sobie ogromną odpowiedzialność, gdyż Chrystus pozwolił nam i zobowiązał nas, abyśmy stali się Jego narzędziami w wypełnianiu Jego misji zbawiania świata. Co znaczy być kapłanem? Według św. Pawła kapłan jest przede wszystkim szafarzem Bożych tajemnic. Kapłan przez swoje sakramentalne posługiwanie sprawia, że Chrystus dalej działa w Kościele. A jego posługa słowa, to troska aby Chrystus mógł wciąż być słuchany i rozumiany w dzisiejszym świecie. Św. Katarzyna ze Sieny powiedziała, że kapłan to naczynie przez które przepływa Boża łaska. Im bardziej to naczynie czyste, tym lepiej objawia się Boża moc w szafowaniu Boskimi darami. To nie przypadek, że Eucharystię i kapłaństwo Jezus ustanowił w tym samym momencie. Można śmiało powiedzieć, że kapłaństwo zostało ustanowione przede wszystkim dla Eucharystii. Tam, gdzie nie ma kapłana, nie ma Eucharystii - nie ma ani Mszy Świętej, ani Najświętszego Sakramentu. W tych sprawach, jak w żadnych innych nikt nie może kapłana zastąpić. I o tym przekonują się, nieraz bardzo boleśnie, ludzie żyjący w krajach, gdzie kapłanów brakuje. Kapłaństwo jest darem, tak, jak Eucharystia. Jest darem Boga dla człowieka. I podobnie, jak Eucharystia jest tajemnicą. Tajemnicą jest i musi chyba pozostać, dlaczego akurat tych, a nie innych wzywa Bóg do szczególnej bliskości ze sobą. Tajemnicą jest także wielka miłość i zaufanie Boga, który w ręce kapłanów - ludzi słabych i grzesznych, jak każdy - złożył tak wielkie i święte sprawy. A jak widzą kapłana dzisiaj ludzie? Jeżeli ksiądz jest dobroduszny i często się uśmiecha wtedy mówią, że się wygłupia jeżeli bywa poważny i zamyślony, wtedy uważają go za wiecznie niezadowolonego i naburmuszonego. jeżeli ksiądz jest powiedzmy ładny, ludzie często będą się zastanawiać i plotkować: ciekawe dlaczego się nie ożenił? jeżeli jest brzydki stwierdzą bez cienia wątpliwości: na pewno nikt go nie chciał i poszedł na księdza! jeżeli jest gruby, to podsumują złośliwie: O, takiemu to nic nie brakuje! jeżeli jest chudy i choć trochę zaniedbany w ubiorze, wystarczy by nazwali go sknerą lub mało dbającym o swój schludny wygląd kiedy mówi długie kazania, jest zawsze nudny i powtarza się kiedy w czasie kazania zdarza mu się mówić podniesionym głosem, wtedy parafianie uważają, że nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy jeżeli przepowiada „normalnie”, to oczywiście nic z tego nie można zrozumieć, bo mówi bez zaangażowania, albo po prostu nie ma talentu mówcy jeżeli wasz ksiądz stara się często odwiedzać swoich parafian i wobec nikogo nie przejdzie obojętnie, wtedy wielu uważa, że wtyka nos w nie swoje sprawy jeżeli zaś przebywa stale na plebanii lub w domu parafialnym, to jest człowiekiem zamkniętym i nie interesują go problemy i codzienne życie innych jeżeli ksiądz przetrzymuje zbyt długo penitentów przy kratkach konfesjonału, wtedy jest gadułą, często skrupulatem lub nie zna reguł dzisiejszego życia jeżeli w konfesjonale jest zbyt „szybki”, wtedy mówią, że nie umie słuchać swoich penitentów, jest niecierpliwy i po prostu nie ma powołania jeżeli ksiądz rozpoczyna punktualnie odprawiać Mszę świętą, wtedy jego zegarek zawsze śpieszy jeżeli rozpoczyna z opóźnieniem , wtedy nie ceni i marnuje drogocenny czas innych jeżeli chodzi w sutannie, wtedy uważają go za konserwatystę i nie przystosowanego do nowych czasów; natomiast jeżeli często spotykają go ubranego po “świecku", wtedy ocenią, że strój duchowny jest mu ciężarem i określą go jako człowieka zbyt światowego i nie chcącego się określić w swoim powołaniu jeżeli w kościele prosi lub dziękuje za ofiary na budowę czy remont waszego kościoła, wtedy mówicie, że za dużo mówi o pieniądzach; natomiast jeżeli nic nie organizuje lub nie buduje od strony materialnej, to wtedy ocenia go się jako słabego gospodarza, a parafię za martwą, w której nic się nie dzieje jeżeli wasz ksiądz jest młody, wówczas wszystko spisuje się na karb braku doświadczenia lub jeszcze seminaryjnej gorliwości i braku poczucia realizmu kiedy jest już stary, to mówicie, że najwyższy czas, aby go posłali na odpoczynek w „zacisze” Domu Księży Emerytów. Dobrze, że ludzie mówią o kapłanach. Źle byłoby, gdyby nic nie mówili. A to, że mówią świadczy o tym, że ludziom zależy na księżach. Każdy ksiądz jest tylko człowiekiem, słabym i grzesznym i jak każdy inny człowiek potrzebuje modlitwy. Po prawie 5 latach kapłaństwa mogę Jezusowi z Wieczernika wyznać, że nie jest łatwo być dzisiaj kapłanem. ciężko być księdzem kiedy ma się wrażenie, że wiatr ciągle wieje w oczy; ciężko być księdzem gdy pragnie się czynić dobrze, służyć, pomagać, a są tacy, którzy mówią, że o­ni to tylko dla siebie, dla wygody...; ciężko być księdzem gdy wielu chciało by bym zmieniał twoją Ewangelię; ciężko być księdzem gdy mówią mi młodzi i starsi, że słuchać o Tobie to nudy!; ciężko być księdzem gdy mówią, że księża to nic nie robią, a ja często nawet dla siebie czasu nie mam, a przecież są i tacy, którzy i zdrowie stracili, a za to jeszcze spotkała i niewdzięczność; ciężko jest gdy chce się być przyjacielem, a traktują jak wroga; ciężko jest gdy atakują Twój Kościół i Twoje kapłaństwo i mówią o jego grzechach; ciężko być księdzem gdy się uśmiechają do mnie, a w sercu czują niechęć; ciężko słuchać czyiś grzechów i mieć świadomość swoich; ciężko mówić „To Jest Ciało Moje” kiedy moje takie słabe chociaż duch ochoczy; Długo mógłbym tu jeszcze mówić ale nie chcę cię zanudzać. Natomiast idąc do kapłaństwa i spotykając różnych kapłanów, żaden z nich nigdy nie powiedział, że będzie łatwo, prosto i spokojnie ale raczej wskazywali na Ewangelię i Jezusowe słowa: „Jeżeli mnie prześladowali to i was prześladować będą”.Ale w ten szczególny wieczór zamiast narzekać jestem szczęśliwy Chryste z Bożego Wybraństwa: że czasami jestem tak blisko Ciebie, że aż Tobą, w Twojej osobie; szczęśliwy jestem gdy idę z tobą do chorych i widzę ich radość, wzruszenie, a czasami nawet łzy; szczęśliwy jestem, że często jestem znakiem sprzeciwu w świecie; szczęśliwy jestem, że czasami udaje mi się kogoś pocieszyć, otrzeć łzy, wzbudzić nadzieję; szczęśliwy jestem, że jest tylu, którzy się modlą za mnie, o zdrowie, o siły, o wytrwanie; dziękuję Ci Pnie że dajesz mi pragnienie świętości, miłość, nadzieję, że pozwalasz mi sprawować Twoje sakramenty i należeć tylko do Ciebie; Tak o swoim kapłaństwie pisze ks. Jan Twardowski: „Własnego kapłaństwa się boję, własnego kapłaństwa się lękam i przed kapłaństwem w proch padam, i przed kapłaństwem klękam. W lipcowy poranek mych święceń dla innych szary zapewne jakaś moc przeogromna z nagła poczęła się we mnie. Jadę z innymi tramwajem biegnę z innymi ulicą nadziwić się nie mogę swej duszy tajemnicą”. Chyba żaden ksiądz nie rozumie do końca tajemnicy swojego kapłaństwa. Ja też. Jednak wierzę mocno, że Jezus potrzebuje moich ust, by nauczać, że potrzebuje moich rąk, by błogosławić, a serca - by kochać. Wierzę, że powiedzenie: „Sacerdos alter Christus” (Kapłan jest drugim Chrystusem) to nie jest slogan ani banał. Wierzę, że gdy nauczam, rozgrzeszam, sprawuję inne sakramenty, to czynię to nie sam od siebie, ale w imieniu Chrystusa i mocą Chrystusa. Amen.
i 6 Niedziela zwykła A 6 Niedziela zwykła B 6 Niedziela zwykła C Powrót do Niedziele zwykłe, Niedziele zwykłe 2-7, Powrót do Linki 6 NZ rok A: Ewangelia: Mt 5, 17 – 37; Jezus a Prawo 17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo
Ks. Zdzisław Wietrzak SJ JEZUS ŻYJE Homilie niedzielne i świąteczne - Rok A NIHIL OBSTAT. Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, ks. Adam Żak SJ, prowincjał. Kraków, 14 V 2001 r., 92/01. WIELKI CZWARTEK Msza Wieczerzy Pańskiej A-B-C Wj 12, Kor 11, 23-26;J 13, 1-15 Jezus... wstał od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło, nim się przepasał. Potem nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem... A kiedy im umył nogi..., rzekł do nich: „Czy rozumiecie, co wam uczyniłem?... Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście powinni sobie nawzajem umywać nogi"... WPROWADZENIE Rozpoczynamy obchód świętych trzech dni, zwanych w liturgii Triduum Sacrum. Są to dni szczególne. Wchodzimy bowiem w ostatnie chwile życia Jezusa na ziemi aż do Jego pogrzebu w cudzym grobie. Dziś mamy Wielki Czwartek. Wraz z Janem Pawłem II, pielgrzymem do Ziemi Świętej, przestąpmy w ciszy progi Wieczernika, by z Jezusem i apostołami zobaczyć ucztę paschalną jako znak przymierza z Bogiem Abrahama i Mojżesza. Potem będziemy świadkami ustanowienia Pamiątki Ciała i Krwi Pańskiej, którą będziemy spożywać w skupieniu. Następnie cieszyć się będziemy z ustanowienia sakramentu kapłaństwa, modląc się za kapłanów. Będziemy również świadkami, jak Jezus umywać będzie nogi apostołom i odnawiać będziemy wolę służby drugiemu człowiekowi. A teraz przeprośmy Boga za nasze grzechy... HOMILIA To czyńcie na Moją pamiątkę. Osobliwy jest dzisiejszy wieczór. Wyjątkowy. Uroczysty. Ostatni wieczór Jezusa spędzony z uczniami. Spróbujmy więc wejść w uczucia Pana Jezusa, gdy mówi: „Gorąco pragnąłem spożyć tę Paschę z wami" (Łk 22, 14). „Tej nocy Ja przejdę przez Egipt". Jest to najpierw wieczerza paschalna, czyli coroczna uczta żydowska, oczekiwana i obchodzona jak u nas wigilia: uroczysta, podniosła i radosna. Oprawą tej uczty jest między innymi: - stół zastawiony upieczonym barankiem, przaśnymi plackami, winem, galaretką w kształcie cegły egipskiej, gorzkimi ziołami niewoli; - biesiadnicy ubrani jak do wymarszu z podkasaną szatą, sandałami na nogach i kijem w ręku; - opowieść o cudownym ocaleniu w słynną noc egipską, pieśni wdzięczności za ocalenie i nadzieja wyzwolenia z niewoli; - nastrój sakralny, podniosły, radosny. Uczta ta scalała cały naród z Bogiem Jahwe i z sobą również. „Ciało wydane... Krew przelana". Na tej uczcie Jezus nieoczekiwanie zaskoczył apostołów. Zaskoczył najpierw sceną umywania nóg po sprzeczce między nimi, kto z nich jest większy. Scena ta chwyta za serce. Po latach opisuje ją wyraziście św. Jan: Pan Jezus wstał od stołu, przepasał się, zaczął myć nogi zaskoczonym apostołom, bo czynność ta należała do niewolnika. Mówił: Jeżeli więc Ja, Pan i nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wy powinniście sobie nawzajem umywać nogi. Chciał przez to powiedzieć, że mają sobie służyć, usługiwać, drugich za wyższych od siebie uważać. Zaskoczył Jezus apostołów także smutkiem z powodu zdrady. Powiedział: Jeden z was Mnie zdradzi. Jak to musiało wszystkich zelektryzować. Tylko Piotr i Jan dowiedzieli się, że zdrajcą jest Judasz. Zaskoczył Jezus wszystkich nowym obrzędem ustanowienia Eucharystii. Jezus w pewnej chwili zamyślił się. Zapewne myślał o swej krwawej ofierze nazajutrz, złożonej Ojcu na zadośćuczynienie za nasze grzechy. Postanowił dziś, w ten ostatni wieczór, utrwalić ją w sposób bezkrwawy. Oddajmy głos siostrze Faustynie: Jezus pozwolił mi wejść do Wieczernika... Jednak najgłębiej przejęłam się chwilą, w której Jezus przed konsekracją wzniósł oczy w niebo i wszedł w tajemniczą rozmowę z Ojcem swoim... Oczy Jego były jak dwa płomienie, twarz - rozpromieniona... cała postać majestatyczna; Jego dusza stęskniona; w chwili konsekracji odpoczęła miłość nasycona - ofiara w całej pełni dokonana. Teraz tylko zewnętrzna ceremonia śmierci się wypełni - zewnętrzne zniszczenie, istota jest w Wieczerniku (Dz 684). Resztę - opowiada kapłan na każdej Eucharystii, dokonując konsekracji chleba i wina i każąc spożywać Ciało wydane i Krew przelaną. To niepojęta tajemnica wiary. Z miłości do Ojca i do nas dokonana. Po to, aby nie ustać w drodze. Tę myśl rozwija liturgia Bożego Ciała, gdyż bliska męka przysłania ten temat. Nie zapomnijmy: za parę godzin Jezus pójdzie na śmierć. Zapomina o sobie, a myśli o nas i za nas się wydaje. Zakończenie Mówiliśmy dziś o uczcie paschalnej i o ustanowieniu Wieczerzy Pańskiej, czyli o Eucharystii. Ale raz jeszcze przypomnijmy scenę najbardziej przemawiającą do człowieka: umywanie nóg. Po to więc uczestniczymy w Eucharystii, by nie ustać w drodze, by dojść do domu Ojca. Uczestniczymy, by sobie służyć: w domu, fabryce, w biurze; by naśladować gest pokory, miłości i przebaczenia. Chrystus Sługą - jak niewolnik. Chrześcijanin także sługą jak niewolnik Chrystusa. Amen. PRZED ROZESŁANIEM Osobliwy jest ten ostatni wieczór Jezusa przed śmiercią. To jest Ostatnia Wieczerza, pierwsza Eucharystia, poprzedzona umyciem nóg Apostołom. Jezus zostawił siebie na pokarm, byśmy nie ustali w drodze. Z czcią wielką spożywajmy Pana, byśmy byli mocni i doszli do nieba. opr. mg/mg
Błogosławieni to ludzie z krwi i kości. Dziś Jezus mówi do nas poprzez swoje błogosławieństwa. Błogosławić znaczy dobrze czynić. Możemy zatem powiedzieć, że słowa Pana Jezusa stają się dla nas Dobrą Nowiną i receptą na dobre życie. W Piśmie Świętym człowiek błogosławiony jest jednocześnie człowiekiem szczęśliwym.
Rok liturgiczny. Rok C, II 2021-2022 . Posłani w pokoju Chrystusa „ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie” (J 6, 57) Adwent Boże Narodzenie Okres zwykły Wielki Post Święte Triduum Paschalne Okres Wielkanocny Uroczystości i Święta
Wielki Czwartek. Każdy dzień Wielkiego Tygodnia jest ważny i wielki ze względu na tajemnice naszej wiary jakie rozważamy i przeżywamy w tym czasie. Obrzędy liturgiczne sprawowane w świątyniach mają przemożny wpływ na naszą codzienność. Zwalniają nasze codzienne zabieganie. Milkną krzykliwe rozmowy, serca łagodnieją i są
Wielki Czwartek nie jest tylko dniem ustanowienia Najświętszej Eucharystii, której blask niewątpliwie rozchodzi się na wszystko inne i przyciąga do siebie, by tak powiedzieć. Częścią Wielkiego Czwartku jest też ciemna noc Góry Oliwnej, ku której Jezus wychodzi ze swymi uczniami.
\n\n kazanie na wielki czwartek rok c
Także i kielich po wieczerzy mówiąc: «Ten kielich jest nowym testamentem we krwi mojej. To czyńcie, ilekroć pić będziecie, na pamiątkę moją». Ilekroć bowiem ten chleb pożywać, a kielich pić będziecie, śmierć Pańską będziecie zwiastować, aż przybędzie.
Niedzielne kazanie. XIII Niedziela Zwykła, rok C. Dodano dnia 26.06.2022 10:11. 1 Krl 19,16.19-21; Ga 5,1.13-18; Lk 9,51-62. Pójdź za mną Jakże twarde ale i jak ważne są słowa dzisiejszej Ewangelii. Słowa stanowcze i wymagające.
lRvm.